|
60 lat Kia - Ambitne plany |
|
|
|
Wiele firm samochodowych zaczęło swoją działalność od produkcji rowerów. Tak też było z powstałą 60 lat temu koreańską Kią, która podążała za potrzebami lokalnego rynku. Naturalną koleją rzeczy stało się wprowadzenie silniczków spalinowych eliminujących konieczność pedałowania, a następnym etapem rozwoju była produkcja motocykli.
Na początku lat 60. pomyślano o potrzebach transportowych i opracowano ekonomicznego trójkołowca. Sukces rynkowy sprawił, że w następnej dekadzie spróbowano sił w konstrukcji własnego silnika, i zgodnie z logiką wzięto się za produkcję pierwszego samochodu. Dość długo bazowano na opracowaniach licencyjnych i to nie najświeższych, ale ambicje dyrekcji koncernu sięgały wyżej, znacznie wyżej.
Wkrótce dorobiono się kadry konstruktorskiej, zdolnej do realizacji własnych projektów. Nawiązano kontakty z koncernem Ford, i dokonano pierwszych prób wejścia zarówno na rynek północnoamerykański, japoński, jak i europejski. W latach 90. uczyniono to już z pełną determinacją, przy czym brakowało odpowiednio atrakcyjnych modeli, precyzyjnie wycelowanych w konkretną grupę klientów. Kłopoty finansowe sprawiły, że Kia mogła działać całkiem niezależnie na macierzystym rynku, ale chęć ekspansji narzuciła konieczność znalezienia strategicznego partnera. Został nim koreański koncern Hyundai, z którym Kia związała się już na dobre, dzieląc z nim wszystko, co potrzebne do skutecznego działania ponadkontynentalnego.
Kia zamierza podwoić produkcję swoich aut i stawia na wysoką jakość wykonania. Spektakularny sukces offroadera Sorento i dobre przyjęcie kolejnych modeli tej marki na wielu rynkach wskazują, że logika działania najstarszego koreańskiego producenta pozwoli na realizację najśmielszych planów. A nie są one skromne, bo Kia wspólnie z Hyundaiem zamierzają za kilka lat wejść do "światowej piątki". Ten plan wzbudza respekt całego przemysłu motoryzacyjnego.
|