Cztery lata temu Eurosport powołał do życia konkurencyjną dla WRC serię rajdową – Intercontinental Rally Challenge. Przewidziano w niej rozgrywanie kilkanaście eliminacji w sezonie, na różnych kontynentach. Do udziału dopuszczono samochody S2000, mające wolnossące silniki o pojemności 2 litrów i napęd 4 kół pozbawiony elektroniki. Znacznie mniejsze koszty przygotowania samochodów, i generalnie niższe koszty uczestnictwa, niż ma to miejsce w WRC, sprawiły, że na starcie zaczęło pojawiać się sporo aut – w tym fabrycznie przygotowanych.
Za ich kierownicami pojawili się zawodnicy, dla których zabrakło miejsca w WRC, mistrzowie JWRC, najlepsi kierowcy z różnych krajów i cała masa młodych talentów. Ponieważ regulamin dopuścił łączenie IRC z mistrzostwami krajów, w których rozgrywane są poszczególne eliminacje, na starcie zaczęło pojawiać się nawet ponad 100 załóg - a więc tyle, o ilu w praktyce nie może marzyć teoretycznie bardziej prestiżowa seria WRC.
Samochody S2000 bardzo szybko rozwinęły się pod względem technicznym i wizualnym. Okazało się, że przy dzisiejszych nowoczesnych i to wolnossących jednostkach R4 wyciśnięcie 280 KM, przy zachowaniu niezawodności, nie stanowi wielkiego problemu. Praktyka pokazuje, iż rajdówki S2000 są niezwykle szybkie i doskonale potrafią być przygotowane zarówno na oesy asfaltowe jak i szutrowe. Niezwykle zażarta, widowiskowa walka między kierowcami Abarth Grande Punto, Peugeot 207, Skoda Fabia, Proton Satria Neo i Mitsubishi Lancer (N) ściąga na trasy masę kibiców. O randze IRC najlepiej świadczy fakt, iż właśnie ta seria przechwyciła tak słynne imprezy, jakimi są najstarszy a zarazem najbardziej prestiżowy rajd na świecie – Montecarlo, oraz takie legendy tej branży jak Safari i Rajd Sanremo. Podczas tego ostatniego – na zaproszenie Fiat Auto Poland - gościliśmy w teamie Abarth.
Wizyta u Abartha
Nasza przygoda z Abarthem zaczęła się w Turynie, gdzie na terenie fabryki Mirafiori w olbrzymiej hali znalazła się siedziba tej marki, symboliczne biuro Carla Abartha, pomieszczenia biurowe, hangar montażowy, magazyny i kolekcja samochodów. Wśród nich, niezwykle aerodynamiczne pojazdy służące niegdyś do bicia rekordów prędkości i kilka tak słynnych wozów rajdowych jak Fiat 124 Abarth, czy też Fiat 131 Mirafiori Abarth. W hali montażowej mogliśmy przyjrzeć się jak powstają współczesne Abarthy - Grande Punto oraz 500 Assetto Corse.
Te ostatnie docierają jako Fiaty 500 z Tychów, po czym są totalnie rozbierane, wspawywana jest klatka bezpieczeństwa, montowany zespół napędowy, opracowany w dziale sportu FPT. Swoje zespoły dostarczają też kooperanci wyspecjalizowani w produkcji osprzętu do samochodów wyczynowych. O ile dotychczas 500-kami ścigano się wyłącznie na torach wyścigowych, w Sanremo przedstawiono Abartha 500 w specyfikacji rajdowej, homologowanego przez FIA w Grupie - R3T. Mimo pojemności 1.4 będzie on rywalizował z samochodami napędzanymi silnikiem 1,6 litra. Moc 180 KM przy masie własnej 1080 kg sprawi, że Abarth 500 R3T nie będzie bez szans. Moment obrotowy płynie poprzez 6-biegową przekładnię kłową, 2-tarczowe sprzęgło i samoblokujący dyferencjał. Jak zwykle dużo uwagi poświęcono możliwości regulacji zawieszenia, oraz skutecznym hamulcom odpornym na przegrzewanie. Są to hamulce tarczowe Brembo z regulowanym rozdzielaczem oraz hydraulicznym hamulcem ręcznym. Oczywiście auto posiada wszystkie elementy bezpieczeństwa wymagane przez FIA. Na trasach rajdowych pojawi się już w sezonie 2010 i należy przypuszczać, że będzie się cieszył sporym zainteresowaniem wśród młodych zawodników, bowiem stanowi kompromis między kosztami a osiągami.
Rajd Sanremo
Była to 51 edycja Rajdu Sanremo i 10 eliminacja IRC 2009. Po raz pierwszy włoska riwiera gościła rajdowców w 1928 roku. Wówczas triumfował Fiat 520 i powtórzył swój sukces w następnym sezonie, po czym przerwano organizację rajdu. Oesy w pobliżu Sanremo ożyły ponownie w 1961 roku, ale za to z wielką pompą i tym razem na długo, bowiem na wąskich asfaltowych serpentynach zaczęto rozgrywać rajdy zaliczane do Mistrzostw Świata. Nic dziwnego, że oglądano tam najlepszych kierowców w najsilniejszych samochodach. Pierwsze auta klasy S2000 pojawiły się w Sanremo w 2006 roku. Wówczas najszybszy okazał się Andreucci we Fiacie Grande Punto S2000, rok później triumfował Rosetti w Peugeocie 207 S2000, natomiast przed rokiem na najwyższym podium stanął Giandomenico Basso startujący Abarthem Grande Punto S2000. Właśnie w nim, względnie w Kopeckym (Skoda Fabia S2000) upatrywano faworytów 51. edycji Sanremo. Jednak Basso nie wystartował, bowiem upatrywał szanse na zwiększenie punktowej przewagi nad Michałem Sołowowem w walce o tytuł Mistrza Europy. Pojechał więc na rozgrywany w tym samym czasie rajd w Grecji. Pod jego nieobecność, w Sanremo wywiązała się walka między kierowcami Abartha - Rosettim i Scandolą, a zawodnikami Peugeota - Andreuccim, Travaglią i Meeke. Włączył się w nią Kopecky, ale niestety bardzo szybko odpadł na skutek uszkodzenia zawieszenia. Po pasjonującej walce między innymi na widowiskowych nocnych oesach, zwyciężył Kris Meeke zapewniając sobie tytuł mistrzowski IRC. Ku zadowoleniu miejscowych kibiców drugie miejsce w Sanremo zajął Luca Rossetti jadący Abarthem, z którym następnego dnia polscy dziennikarze odbyli emocjonujący co-drive.
Zapraszamy do galerii zdjęć |