|
Abarth 500 Assetto Corse - Race of Champions |
|
|
|
|
Wpisał: Wojciech Sierpowski
|
Trudno sobie wyobrazić lepsze okoliczności debiutu najszybszej wersji Abartha 500 niż udział w słynnym Race of Champions. Impreza odbyła się przy blisko 50-tysięcznej widowni londyńskiego stadionu Wembley, a do tego zmagania najlepszych kierowców rajdowych i wyścigowych na świecie podziwiały miliony telewidzów na całym świecie.
W tym niezwykłym pojedynku Mistrzów udział wzięli między innymi takie asy jak Michael Schumacher (F1), Sebastian Loeb (WRC), David Coulthard (F1), Sebastian Vettel (F1), Andy Priaulx (WTCC), Yvan Muller (WTCC), Mattias Ekstrom (DTM) i Tom Kristensen (Le Mans/DTM). Krótko mówiąc najlepsi z najlepszych, z różnych dziedzin sportów motorowych. Kierowcy ścigali się parami w systemie pucharowym, rywalizując takimi autami jak Ford Focus WRC, KTM X-Bow, ROC-Car i 200-konnym, Abarthem 500 Assetto Corse. Wąska, wijąca się trasa asfaltowa wymagała bezbłędnej jazdy, w dużej mierze płynnymi poślizgami. Najszybszym kierowcą w tych warunkach okazał się Sebastien Loeb, natomiast w rywalizacji o Puchar Narodów triumfował zespół Niemiec (Michael Schumacher, Sebastian Vettel).
Dla szefa programów sportowych Abartha - Nicola Gullino impreza ta stała się okazją do zebrania opinii o samochodzie. “Z ogromną przyjemnością przyglądałem się występom tylu znakomitych kierowców prowadzących naszego małego Abartha. Auto przetrwało weekend bez żadnych problemów, pomimo, że przez dwa dni tak wielu mistrzów wyciskało z niego, ile się dało”. Śmiało można powiedzieć, że był to ostatni sprawdzian sprzętu, który postanowiono udostępnić do wyścigów pucharowych. Również i my mieliśmy okazję przekonać się na torze testowym w Balocco czym pachnie 190 KM w zwinnym autku ważącym 930 kg (120 kg mniej niż wersja drogowa).
Silnik 1.4 Turbo wersji Assetto Corse kręcący się do 7000 obr/min współpracuje z 6-biegową przekładnią mechaniczną. Auto przyspiesza do setki w ok. 6,5 s i osiąga prędkość 220 km/h. Jak na przednionapędowca, jest dość dobrze wyważone, czemu sprzyja mały rozstaw osi. Wzorem gokarta, zachowuje się neutralnie na zakrętach, umożliwiając osiąganie dużej prędkości w łukach. Poszerzone i obniżone zawieszenie z kołami 205/50-17 jest zdecydowanie twarde, więc „gorąca” 500-ka wymaga równej nawierzchni. Szkoda tylko, że pozostanie ona rzadko spotykanym samochodem, bowiem przewidziano montaż zaledwie 49 egzemplarzy.
Reasumując, po latach nieobecności, na tory powrócił niepozorny, ale bardzo kąśliwy skorpion. Na sezon 2009 zaplanowano bogaty program sportowy – udział w Trofeo Abarth 500 Italia, Trofeo Abarth 500 towarzyszące serii Ferrari Challenge oraz Trofeo Abarth 500 Europe organizowane przy okazji wyścigów serii WTCC (World Touring Car Championship).
Zapraszamy do galerii zdjęć
|