|
Swift w miniaturze - Suzuki Swift S1600 Tamiya |
|
|
|
|
Wpisał: Aga
|
Patrząc na poniższe zdjęcie spokojnie można uwierzyć, że to prawdziwe Suzuki Super 1600 na jednym z oesów rajdu Szwecji. Tymczasem jest to model w skali 1:10 – jedna z najnowszych propozycji firmy Tamiya. Wzór referencyjny wiernie odzwierciedlający fabryczną rajdówkę P.J. Anderssona otrzymaliśmy tak wcześnie, że w chwili robienia ilustracji nie mieliśmy jeszcze podwozia do niego. A za tym dynamika, którą widzimy na zdjęciu, to jedynie doskonały efekt komputerowy.
Dopiero z czasem mogliśmy sprawdzić, jak jeździ przednionapędówka o rozstawie osi skróconym do 22,5 cm. Już pierwsze metry pokazały, że swoimi możliwościami trakcyjnymi ustępuje 4-napędówce serii WRC. Bez wątpienia wymaga bardziej precyzyjnego doboru opon do podłoża i najlepiej, gdy jest ono jednostajnie śliskie. Ze względu na brak ręcznego w zabawce, poślizg możemy wywołać jedynie puszczając gaz w zakręcie (czyli przyhamować przednimi kołami), z kolei jego nadmiar wywołuje dużą podsterowność. Właściwie można powiedzieć że zawodnicy JWRC mają łatwiejsze zadanie, bo dysponują ręcznym, hamulcami na 4 koła i możliwością jednoczesnego wciśnięcia pedałów gazu i hamulca. Jak skomplikowana jest jazda prawdziwym wyczynowym Suzuki Swiftem Super 1600 mieliśmy okazję przekonać się podczas co-drive zorganizowanym na torze rallycrosowym w Słomczynie.
Wracając do modelu, razem ze sterownikiem kosztuje on ok. 1000 zł. W zestawie naklejek otrzymujemy do wyboru nazwiska i numery startowe Anderssona i Wilksa, a generalnie jest to kopia auta z rajdu Niemiec.
Mniejszy rozstaw osi niż większości produkowanych modeli wymagał zastosowania krótszego podwozia. Zgodnie z oryginałem silnik umieszczono z przodu i wyprowadzono napęd na przednie koła. Przy czym w celu uzyskania lepszego wyważenia całego modelu, silniczek osadzono za przednią osią. Akumulator służący do zasilania elektrycznego autka ulokowano centralnie, w poprzek. W efekcie uzyskano równe dociążenie osi zapewniające w miarę neutralne prowadzenie. Szkoda tylko, że model nie dysponuje mechanizmem różnicowym o zwiększonym tarciu, który poprawiłby właściwości trakcyjne.
Zapraszamy do galerii zdjęć
|